System barteru wielostronnego jako środowisko sprzyjające spontanicznemu powstawaniu klastrów gospodarczych
Materiały na seminarium „KLASTROWE QUI VADIS”,
Stowarzyszenie Centrum im. Mirosława Dzielskiego,
zob. prezentację
autor: Jerzy Wawro
Kraków 21 marca 2009
Wstęp
Inicjatywy klastrowe w których uczestniczyłem przypominały nieco walenie głową w mur. A że głowy trochę szkoda, zacząłem poszukiwać jakieś furtki w tym murze. W ten sposób zrodził się pomysł, którego realizacja nie powinna wiązać się z tak niesprzyjającymi uwarunkowaniami pozabiznesowymi. W kwestii tych niesprzyjających uwarunkowań pozwolę sobie na odrobinę konformizmu i poprzestanę na ich wyliczeniu (niech pozostaną moimi dyskusyjnymi opiniami):„konserwatyzm” środowisk opiniotwórczych, antyinnowacyjna struktura gospodarki, problemy prawne i organizacyjne, obawy potencjalnych uczestników, brak liderów, programy „pomocowe”.
Nie można pomijać milczeniem tego, że trudności z percepcją klastrów mają swe Ľródło także w samej koncepcji klasteringu. Przede wszystkim chodzi mi o jej złożoność. Aby klaster zaczął funkcjonować, potrzeba wdrożenia nietrywialnych standardów organizacyjnych w trudnym otoczeniu prawnym (o innych problemach nie wspominając).
Alternatywą jest stworzenie środowiska, w którym klastry mogłyby powstawać samoistnie, wyłącznie dzięki aktywności zainteresowanych we współpracy stron. W moim przekonaniu takim środowiskiem może być system barteru wielostronnego. Barter wielostronny to realna alternatywa dla struktur klastrowych z brokerem. Wskazanie takiej alternatywy jest cenne między innymi dlatego, że na tym tle silniej widać zalety i wady struktur klastrowych.